Lifestyle Parenting Szycie

Siostry i kostka edukacyjna

Miły, pogodny , spokojny powszedni dzień tygodnia. Spędzałam go na luzie, za dużo nie mając w planach, po prostu na spokojnie z relaksem. W godzinach południowych dostałam wiadomość od koleżanki. Jak ci pasuje to po południu wpadnę na kawkę z Sylwią i Klaudią-siostrami. Nie miałam nic wielkiego w planach, więc odpisałam że dobrze będę czekać.

Weronika jest moją koleżanką z lat szkolnych i odwiedzamy się w miarę możliwości dość często. Nadarzyła się teraz okazja na spotkanie to wykorzystałyśmy ją. Weronika choć jest już osobą dobiegającą 40 lat i tak jej się życie potoczyło, że pózno wyszła za mąż i również pózno miała dzieci. Siostry, Sylwia lat 5 i Klaudia 1,5 roku były przezabawne i bardzo grzeczne. Bardzo je polubiłam więc bardzo chętnie się z nią spotykałam i absolutnie mi nie przeszkadzało że przyjedzie z dziećmi.

Nastał moment kiedy dziewczyny dotarły. Rozsiadłyśmy się przy kawce i suto zastawionym stole i dobrze się bawiłyśmy. Po dłuższym czasie dziewczynom zaczęło się nudzić, próbowały szukać sobie nowego ciekawego zajęcia. A że u mnie jak to u mnie małych dzieci już nie ma to i zabawek nie ma ale….

Przecież przyszywana ciocia zajmuje się szyciem wybranych produktów dla dzieci. Kilka dni temu uszyłam nowy wzór kostki edukacyjnej. A że Sylwia i Klaudia nie miała w swoim wyposażeniu takiej zabawki to pomyślałam że czemu nie, dobry moment na jej przetestowanie. Poszłam do swojej pracowni i przyniosłam im kostkę.

Na początku dziewczyny nie bardzo wiedziały jak mają się nią bawić. Ale po krótkiej instrukcji i pokazaniu w jaki sposób można się nią bawić obie bardzo fajnie się nią zainteresowały. Kostka ma poprzyszywane różne kolorowe elementy, które można odczepiać i z powrotem przyczepiać.

Klaudia i Sylwia wspólnie znalazły sposób na zabawę. Sylwia odczepiała kolorowe elementy z kostki a Klaudia z powrotem odnajdywała je i doczepiała. Gdy je tak obserwowałam to stwierdziłam, że bardzo dobrze sprawdza się ten rodzaj zabawki. Bawi i uczy jednoczenie na pewno dzieci, które dopiero zaczynają poznawać w pełni swoje otoczenie.

Przyszła pora powrotu do domu, chociaż czas nam upłynął przesympatycznie. Z Weronika jak zawsze tematy wciąż nie były wyczerpane, mogłybyśmy gadać, śmiać się i wspólnie spędzać czas bez końca. Ale ona miała jeszcze obowiązki przy dzieciach. Z drugiej strony mieć takie grzeczne dzieci to sama przyjemność.

Padło hasło powrotu do domu i zaczął się mały problem. Klaudia za bardzo nie miała wyboru protestować, mama zaczęła ją ubierać i było po krzyku. Natomiast Sylwia tez by za bardzo nie protestowała, ale miała małą zagwozdkę… Bardzo fajnie jej się bawiło kostką i jest jej przykro, bo nie może jej zabrać ze sobą. Mama zaczęła tłumaczyć że ona musi tu zostać, jak przyjedziemy następnym razem to znowu się pobawisz.

Sylwia nie miała wyboru, przystała przy wyjaśnieniach mamy, ale skomentowała, że wiesz ciociu byłoby super jakby takie kostki edukacyjne były u nas w przedszkolu. Zapytam panią opiekunkę czy nie mogłaby kupić kilka takich dla nas do przedszkola? Zabrzmiały te słowa z ust Sylwii bardzo ciekawie i zastanawiająco?, I czy faktycznie tak mała dziewczynka zrobi jak mówi?

A Wy jak myślicie zrobiła Sylwia tak jak mówiła czy po wyjeżdzie o wszystkim zapomniała?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *