Lifestyle Parenting

Suchy basen i kostki edukacyjne

Pewnego dnia mojej koleżanki córka została zaproszona na urodziny. Jak to dzieci w wieku 5 lat, bardzo się cieszą z takiego zaproszenia.

Dni do urodzin płynęły szybko i Julia już nie mogła się doczekać. Miała już kupiony prezent dla koleżanki i wiedziała co założy. Tylko czekała na ten dzień. Bardzo ją zastanawiało jak to tam będzie i co tam będzie.

Nadszedł dzień urodzin, Julia dotarła na miejsce, złożyła koleżance życzenia urodzinowe, przywitała się z resztą zaproszonych kolegów i koleżanek. Impreza się rozpoczęła. Na początek był mały poczęstunek, a później zaczęły się gry, zabawy i zrobiło się fajnie.

Było dużo różnych atrakcji. W tym też nie spotykana jak dla Juli zabawa w suchym basenie. Suchy basen to pojemnik, który ma usztywniane okrągłe ścianki w którym umieszczone są najczęściej plastikowe piłeczki. Było i tak teraz, ale w nim jeszcze znajdowały się różnej wielkości kostki edukacyjne. Dzieci zwróciły na tą rzecz bardzo uwagę i stwierdziły że mogłaby być w nim super zabawa.

Postanowiły się w nim pobawić. Było wesoło, fajnie, śmiesznie. Ale żeby urozmaicić dzieciom zabawę, mam jubilatki zaproponowała im zabawę. Dzieci bardzo zaciekawione co to takiego będzie, jak najbardziej wyraziły chęć do zabawy.

Ponieważ piłki w basenie były kolorowe i kostki tez miały jakieś kolory to powstała dość fajna edukacyjna zabawa. Kostek było sześć i na każdej kostce była inna liczba oczek. Te oczka też były albo w takim samym kolorze bądź zbliżonym do koloru piłek.

Dzieci było też sześć, więc jedna z zabaw była o poznawaniu licz i dobieraniu kolorów. Każde dziecko, które wylosowało kostkę musiało odczytać ilość oczek na kostce i tyle musiało wyjąć piłeczek z basenu. Jak każde dziecko wykonało zadanie poprawnie przechodziło dalej.

Po wylosowaniu wszystkich kostek przez wszystkie dzieci, była druga runda, tym razem dzieci po wylosowaniu kostki musiało odczytać ilość kropek z kostki. Po odczytaniu musiało wyjąć tyle piłeczek z basenu ile było kropek, ale w takim samym kolorze co te kropki.

Zabawa była fajna, wszystkie dzieci bawiły się świetnie, w tym Julka też, ale zbliżał się wieczór i przyszedł czas na powrót do domu. Nie chętnie chciało się wracać, ale trzeba było. Dzieci już umawiały się na kolejne spotkanie, żeby się wspólnie pobawić. Julię po urodzinach odebrała również mam, ale mimo jej zmęczenia była bardzo zadowolona i zafascynowana imprezą i zabawą.

Całą drogę do domu Julia opowiadała jak to tam było i jak się fajnie bawili. A najbardziej to podobała jej się zabawa w basenie z piłeczkami i kostkami edukacyjnymi. Już nie mogła się doczekać kolejnego spotkania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *