Lifestyle

Zachowanie asertywne

W bardzo krótkiej definicji co to takiego oznacza: posiadanie i wyrażanie własnego zdania. Wyrażanie własnych postaw i emocji w danej znajdujacej się sytuacji bez okazania agresywności. Umiejętność wchodzenia w skład inteligencji emocjonalnej.

Zacznijmy w pierwszej kolejności od krótkiego wyjaśnienia co to znaczy “asertwność”.

Dlaczego nawiązuję do tego tematu? Mianowicie na pewno każdy z nas znalazł się w sytuacji, w której nie wiedział jak się zachwać, żeby było dobrze.

Tak było nie raz i w mojej sytuacji. Było też tak całkiem niedawno, gdzie na prawdę nie widziałam jak mam się zachować.

Umiejętność wchodzenia w skład inteligencji emocjonalnej.

Pewnego dnia na jednej z grup na facebooku przeczytałam post pewnej pani która proponowała niewielką współpracę barterową. Miała ona polegać na wymianie usługi z usługę. Po przeczytaniu posta zdecydowałam że spróbuję napisać. Tak też zrobiłam. Pani jak najbardziej odpisała na tą wiadomość, powiedziała co oferuje. Stwierdziałam że czemu by nie, może spróbuje raz tego typu okazji.

Propozycja oferty była dość ciekawa, jak dla mnie tym bardziej że nie zajmuje się robieniem logo. Taką ofertę otrzymałam w zamian za coś ode mnie. A że nastapił nie wiem czy zbieg okoliczności, czy faktycznie tak jest, ale okazało się że ta pani jest w ciąży i szuka wyprawki dla dziecka. Ja czymś takim się zajmuję możesz zobaczyć tutaj  to stwierdziłam że ok, możemy porozmawiać. Odpisałam, powiedziałam co i jak i się dogadałyśmy. Ustaliłyśmy co to ma być i na kiedy.

Po wszystkim zabrałam się za pracę. Kupiłam, a za nim kupiłam to prawie wszystko konsultowałam z ta panią… wymierzyłam, uszyłam, powykańczałam i byłam zadowolona ze swojej pracy. Wszystko to trwało do momentu aż nie wysłałam zdjęć z produktami do zainteresowanej osoby.

Powiem tak, bardzo długo było mi nijak…sytuacja w danej chwili w moim przypadku to chwila wielkiego zatanowienia, przemyślenia…gdzie zrobiłam coś nie tak? No ale cóż, trzeba coś dalej począć, zapytać o co chodzi. Kontynuowałam rozmowę, pani przedstawiła mi swój pomysł na ten produkt i co się okazało? jest cały do poprawki, do przeróbki… no ale niestety ja stwierdziłam że przeróbki ani poprawek nie będzie. Będę musiała uszyć ten produkt od początku.

No i co? było troche rozczrowanie kiedy okazało się że jedna (bo było ich trzy) z tych rzeczy nie jest tak wykonana jak sobie owa pani wymarzyła! No i co tu teraz zrobić, jak się zachować, co napisać, co powiedzieć? ?

Trochę nie fajna sytuacja, tym bardziej że “prawie” wszystko było skonsultowane. Ale cóż zdarzają się tego typu sytuacje, ale że to tak się potoczy to bym nie pomyślała. Moje praca, mój czas i moje koszty… A co do zachowania się w danej sytuacji, na samym początku był mały niesmak, zirytowanie, złość, że dlaczego tak wyszło, czemu tego też nie skonsultowałaś? No cóż teraz już nic nie zrobię, słowo się rzekło, ale?

Właśnie to “ale” nasuwa się inne pytanie, czemu jak ja konsultowałam wiekszość z ta panią, to ona sama nie dodała że ten produkt ma być tak, a ten tak z takimi czy innymi dodatkami?… I tu też nasuwa się kolejne pytanie? w jaki sposób w danej sytuacji się zachować żeby było dobrze dla obu stron?

Ps. w momencie pisania tego artykułu ten produkt nie jest jeszcze na nowo uszty. Nie są też dogadane szczegóły. Ale mamy uzgodnione że za nim zacznę kroić, ozdabiać i szyć to dostanę wszystkie szczegółowe wytyczne. Ja niestety nie miałam przez ten czas okazji zobaczyć wstępnych prac tej pani. Oferta była, ale nie do wglądu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *